Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taternictwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taternictwo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 marca 2022

 

„Berbeka życie w cieniu Broad Peaku”

Pierwsza recenzja po dłuższej przerwie przypadła na książkę o jednym z najwybitniejszych himalaistów – Macieju Berbece, autorstwa Dariusza Kortko i Jerzego Porębskiego.

Termin publikacji recenzji nie przypadkowy 6 marca to dzień, w którym Polski Himalaizm stracił wyjątkowego wspinacza.

Książka wydawnictwa Agora, nie bez powodu ma w tytule samo nazwisko wspinacza, ponieważ zawiera historię całej Rodziny Berbeków, począwszy od Rodziców skończywszy na dzieciach i wnukach głównego bohatera.

Historia Macieja Berbeki i jego Rodziny to głównie góry, ale jak to w życiu bywa góry to nie wszystko.

To również romantyczny opis poznania się i miłości Maćka i jego żony, gdy to „strzała Amora” trafiła Ewę na Zakopiańskich Krupówkach na widok jej przyszłego męża. To również opisy wycieczek na handel czy przemyt, z którego można było wówczas uzyskać pieniądze na górskie wyprawy.

W książce możemy również przeczytać o sprawach bardziej przyziemnych lecz ciągle bliskich górom, choćby ze względu na lokalizację bo Rodzina Berbeków pochodzi i mieszka w Zakopanem.

Możemy też przeczytać o ich wspólnym zaangażowaniu w funkcjonowanie teatru Witkacego w Zakopanem.

Większość książki dowiadujemy się o historii życia Macieja Berbeki od narodzin aż do tragicznej śmierci a także chwile po śmierci himalaisty, które przeżywała jego Rodzina.

Podtytuł „... życie w cieniu Broad Peaku” przedstawia główny motyw w dorosłym życiu Macieja Berbeki. Jego historia przypomina scenariusz filmu „Oszukać przeznaczenie” gdzie pomyłka podczas zdobywania szczytu w 1988 roku ratuje mu życie by po latach przyciągnąć go na szczyt w 2013 roku by zakończyć się tragicznie.

Jest to bardzo dobra książka opisująca historię Maćka Berbeki zarówno tą górską jak i prywatną, rodzinną.

Wprawdzie chronologia zdarzeń w książce jest trochę pomieszana, mimo to przyjemnie się ją czyta przenosząc się w Himalaje, Karakorum oraz do Zakopanego, czując ich klimat i powiew zimnego powietrza.

Polecam ją każdemu kto chce dowiedzieć się wielu faktów z życia Macieja Berbeki jak i jego Rodziny.

Jak zawsze chętnie poznam Wasze zdanie o moim blogu jak i tej recenzji. Like’i i komentarze mile widziane. Zachęcam równiez do polubienia funpage’a na FB czy Instagramie.



f_logo_RGB-Hex-Blue_512               Kijem i czekanem

niedziela, 19 stycznia 2020

Moja recenzja książki "Ucieczka na szczyt"



Witając Was w Nowym  Roku 2020 chciałem przedstawić moją recenzję kolejnej książki związanej z górami.
Tą książkę równiez znalazłem na bibliotecznej półce tarnowskiej biblioteki publicznej Filia nr 1 i postanowiłem się z nią bliżej zapoznać. „Ucieczka na szczyt” autorstwa Bernadette McDonald to kolejna książka wydawnictwa Agora, opowiadająca historię polskich wspinaczy górskich, ich wzloty i upadki, radości i tragedie, które zapisały się w ich życiorysach. Autorka w podtytule przedstawiła główne postaci: Rutkiewicz, Wielicki, Kurtyka, Kukuczka.
Kanadyjska pisarka przedstawia sytuację polityczną i gospodarczą, z którą Polscy wspinacze musieli się zmagać by dogonić innych, którzy byli daleko z przodu w górach. Tytuł „Ucieczka na szczyt” a bardziej oryginalny tytuł „Freedom climbers” („Wspinacze wolności”) pokazuje gdzie wspinacze czuli się naprawdę wolni w czasach wielkich ograniczeń Polski Ludowej. Polska wprawdzie spóźniona, ale skutecznie potrafiła pokazać swoją siłę w najwyższych górach świata.  Wymienione w podtytule osoby, to tylko śmietanka, bo przecież górskich wspinaczy z najwyższej półki  w Polskiej historii jest dużo więcej. Opisując każdego z głównych bohaterów autorka wplata wątki innych osób z górskiego otoczenia przedstawiając również i ich losy. W książce tej, jak w każdej innej górskiej nie mogło zabraknąć zdjęć z górskich wypraw, ale możemy też znaleźć zdjęcia z prywatnych zbiorów głównych bohaterów.
Książka wydana w 2012 roku posiada również prorocze zdanie, które w magazynie „Mountain” napisał Wojtek Kurtyka. Przewidział on, że: „Jestem pewien, że pewnego dnia jakiś szalony chłopak zrobi wszystkie ośmiotysięczniki w rok”. Proroctwo się spełniło jednak nie w rok lecz dokładnie w 189 dni, a dokonał tego Nepalczyk Nirmal Purja w 2019 roku. Oprócz proroctw możemy w książce przeczytać też wspomnienia, od których włos jeży się na głowie. Wspomnienia osób, które miały dziwne sny w czasie, gdy Wanda Rutkiewicz i Jerzy Kukuczka umierali w wysokich górach.
Książka jak najbardziej godna polecenia, jest idealnym uzupełnieniem innych książek opisujących losy najwybitniejszych Polskich ludzi gór.
Jeśli podobała się Wam ta recenzja jak i cały blog piszcie w komentarzach reagujcie na FB i Instagramie, żebym wiedział, że moja twórczość kogoś interesuje.
FB @ Kijem i czekanem                    Instagram #Kijem i czekanem                Blog Kijem i czekanem

  „Berbeka życie w cieniu Broad Peaku” Pierwsza recenzja po dłuższej przerwie przypadła na książkę o jednym z najwybitniejszych himalais...